
Po prostu sztos. Nothing Phone (3a) Pro - recenzja i porównanie z Phone (3a)
Po kilku tygodniach z Nothing Phone’em (3a) i (3a) Pro można zadać sobie pytanie: po co nam flagowce, gdy istnieją takie "średniaki"?
W 2025 roku brytyjska firma Nothing nieco zamieszała w swojej ofercie. Dotychczas linia “a” stanowiła tańsze alternatywy dla topowych modeli z linii numerycznej. Tymczasem Nothing Phone (3a) trafił do sprzedaży zanim Nothing Phone (3) w ogóle został zapowiedziany, więc jest to tak jakby tańszy wariant smartfonu, który jeszcze nie istnieje.
Ale zostawmy nomenklaturę i przejdźmy do omówienia urządzenia samego w sobie. A właściwie urządzeń. W tej recenzji skupiłem się głównie na Nothing Phonie (3a) Pro, ale przy okazji omówiłem różnice względem modelu podstawowego, który także trafił do mnie na testy.
Nothing Phone (3a) | Nothing Phone (3a) Pro | |
Ekran | 6,77 cala, OLED 120 Hz, 1080p | |
Czip | Snapdragon 7s Gen 3 | |
Pamięć RAM | 8 lub 12 GB | 12 GB |
Pamięć na dane | 128 lub 256 GB | 256 GB |
Aparat główny | 50 Mpix (1/1,56 cala), f/1,8, optyczna stabilizacja obrazu | |
Aparat UW | 8 Mpix, ultraszerokokątny, f/2,2 | |
Aparat tele | 50 Mpix (1/2,74 cala), 2x, f/2,0 | 50 Mpix (1/1,95 cala), 3x, peryskopowy, f/2,6 |
Aparat przedni | 32 Mpix | 50 Mpix |
eSIM | nie | tak |
Łączność | 5G, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4, NFC | |
Czytnik linii papilarnych | w ekranie | |
Bateria | 5000 mAh, ładowanie 50 W | |
Wymiary | 16,52 x 77,5 x 8,35 mm | 163,52 x 77,5 x 8,39 mm |
Waga | 201 g | 211 g |
Android | 15, Nothing OS 3.1 |
Nothing Phone (3a) Pro wnosi względem podstawowego modelu cztery istotne różnice: lepszy teleobiektyw, nagrywanie 4K w aparacie przednim, obsługę eSIM i inny design. Większość wyposażenia - wliczając w to ekran, procesor, baterię i pozostałe aparaty - jest w obu modelach taka sama.
Nowy przycisk w Nothing Phonie (3a) Pro to killer-feature
Modele Nothing Phone (3a) i (3a) Pro zostały wyposażone w dodatkowy przycisk na prawej krawędzi. Producent nazywa go Essential Key i jest on powiązany z nową funkcją AI o nazwie Essential Space.
Essential Key działa tak:
- pojedyncze kliknięcie przycisku skutkuje zrobieniem zrzutu ekranu z podsumowaniem zawartości;
- w trakcie dłuższego przytrzymania przycisku nagrywana jest notatka głosowa, która jest następnie transkrybowana i podsumowywania przez AI;
- dwukrotne kliknięcie przycisku przenosi do przestrzeni Essential Space ze wszystkimi zapisanymi w ten sposób notatkami i screenshotami.
Co istotne, funkcja ta w pełni obsługuje język polski.
Do czego może się to przydać? Załóżmy, że szukam prezentu i robię zrzuty ekranu ofert znalezionych w sieci. Essential Space pozwala dodawać do screenshotów notatki, a także grupować je w kolekcje. Dzięki temu interesujące mnie zrzuty mogę umieścić w kolekcji "Prezent", co pozwala uniknąć bałaganu.
Dodatkowo sztuczna inteligencja Nothing Phone’a (3a) Pro analizuje i podsumowuje zawartość zrzutów ekranu. W tym przypadku "wyciągnęła" ze screenshota cenę i kluczowe parametry produktu.
Essential Key świetnie sprawdzi się także u osób, które lubią nagrywać notatki głosowe. A jeśli nie lubią, to być może polubią, bo działa to naprawdę fajnie.
Załóżmy, że chcę zrobić listę zakupów. Biorę do ręki telefon, trzymam przycisk i mówię "muszę kupić zieloną herbatę, pomidory, ogórka, colę, zielony groszek, przecier pomidorowy, sos sojowy i kukurydzę konserwową". Po puszczeniu przycisku notatka głosowa ląduje w Essential Space, a AI czytelnie wypunktowuje wymienione produkty.
Transkrypcja nie zawsze działa idealnie, bo np. w tym przypadku Nothing Phone (3a) Pro zamienił "cola" na "kole". Ale w sklepie i tak byłbym w stanie się połapać, co miałem na myśli.
Essential Key już teraz jest praktyczny i przydatny, a producent zapowiada, że funkcja ta będzie regularnie rozwijana. "Wkrótce" smartfon ma się nauczyć automatycznie grupować zrzuty ekranu w kolekcje czy rozpoznawać głosy na nagraniu audio, co ma pozwolić na generowanie transkrypcji i podsumowań spotkań.
Początkowo przeszkadzało mi jedynie umiejscowienie nowego przycisku. Wylądował on tuż pod klawiszem zasilania, przez co zdarzało mi się je mylić. Na szczęście Essential Key ma zupełnie inny kształt i fakturę, więc rozróżnianie tych przycisków samym dotykiem szybko wchodzi w krew.
Jeśli chodzi o AI, warto wspomnieć również o Circle to Search i asystencie Gemini wybudzanym przyciskiem zasilania. Ale są i braki, bo domyślna galeria nie ma nawet gumki AI, która powoli staje się rynkowym standardem.
Poza tym oba smartfony pracują pod kontrolą systemu Nothing OS, czyli zmodyfikowanego Androida, do którego producent dorzucił garść autorskich funkcji i aplikacji. Te mają charakterystyczny dla tej marki retrofuturystyczny interfejs.
Nic tak nie cieszy jak zoom. Nothing Phone (3a) i (3a) Pro - porównanie aparatów
Oba modele mają na tylnym panelu ten sam aparat główny i ultraszerokokątny. Różnicę stanowi teleobiektyw, który w wariancie Pro wykorzystuje większą matrycę, konstrukcję peryskopową i dłuższą ogniskową, dzięki czemu stanowi bezpośrednią konkurencję dla realme 14 Pro+.
Na papierze różnica między przybliżeniem 2x i 3x nie wygląda spektakularnie, ale przy większym przybliżeniu Nothing Phone (3a) Pro robi dużo bardziej szczegółowe fotki. Choć trzeba odnotować, że w tej klasie cenowej jakikolwiek teleobiektyw to rzadkość, a ponadto w zakresie od 2x do 2,9x to tańszy model radzi sobie lepiej, bo w Pro zoom poniżej 3x realizowany jest cyfrowo.


Nothing Phone 3a (po lewej) i 3a Pro (po prawej) - zoom 0,6x


Nothing Phone 3a (po lewej) i 3a Pro (po prawej) - zoom 1x


Nothing Phone 3a (po lewej) i 3a Pro (po prawej) - zoom 2x


Nothing Phone 3a (po lewej) i 3a Pro (po prawej) - zoom 3x


Nothing Phone 3a (po lewej) i 3a Pro (po prawej) - zoom 6x


Nothing Phone 3a (po lewej) i 3a Pro (po prawej) - zoom 10x


Nothing Phone 3a (po lewej) i 3a Pro (po prawej) - zoom 30x
Dodam jeszcze, że Nothing Phone (3a) Pro oprócz dłuższego zakresu zoomu ma także lepszą stabilizację niż (3a), dzięki czemu łatwiej o nieporuszone zdjęcie.
Teleobiektyw Nothing Phone’a (3a) Pro cechuje się ponadto wyjątkowo krótkim dystansem ostrzenia. Tryb makro pozwala na ustawienie przybliżenia 3x lub 6x.
Jeśli chodzi o samą jakość zdjęć, to jest różnie. Nie mam zastrzeżeń do szczegółowości czy rozpiętości tonalnej fotek, ale aparatowi zdarza się przestrzelić balans bieli, zwłaszcza w trudniejszych warunkach oświetleniowych. W efekcie Nothing Phone (3a) Pro miewa problemy z zachowaniem spójności kolorystycznej na zdjęciach z różnych aparatów. Aparat z obiektywem utraszerokokątnym jakościowo odstaje zresztą od pozostałych.
Unikatową cechą smartfonów tej marki jest możliwość wykorzystania świecącej obudowy Glyph jako alternatywnej metody doświetlania zdjęć.
Duże i szeroko rozstawione paski LED doświetlają kadr bardziej równomiernie niż pojedyncza dioda, więc jest to przydatny bajer.
W aplikacji aparatu nowych Nothing Phone’ów pojawiła się ponadto funkcja tworzenia własnych presetów z bardzo precyzyjnymi ustawieniami. Jeśli np. zdarza ci się robić zdjęcia 16:9 z 3-krotnym zoomem, czarno-białym filtrem i włączonym oświetleniem, to możesz stworzyć własny preset i włączyć wszystkie ustawienia jednym kliknięciem.
Aparat Nothing Phone’a (3a) Pro pod względem funkcjonalności, wszechstronności i zoomu zbliża się do flagowców, ale jakościowo jest to poziom niżej, czyli OK, ale bez szału. Choć trzeba producentowi oddać to, że smartfon regularnie dostaje aktualizacje poprawiające aparat, więc i problemy z balansem bieli z czasem mogą zostać całkowicie wyeliminowane.
Nothing Phone (3a) Pro ma chyba najoryginalniejszy design na rynku
Peryskopowy teleobiektyw w Nothing Phonie (3a) Pro wymusił inne rozlokowanie aparatów, co producent wykorzystał jako pretekst do całkowitego przeprojektowania obudowy. Różnice między dwoma wariantami widoczna są na pierwszy rzut oka.
Mnie wizualnie bardziej podoba się artystyczny nieład Nothing Phone’a (3a) Pro niż ułożone w jednej linii obiektywy podstawowego modelu, ale ergonomia co innego. W droższym smartfonie wystająca wyspa z aparatami zajmuje niemal 40 proc. wysokości obudowy, co w moim przypadku wymusza zmianę preferowanego chwytu; wyspa sięga aż to miejsca, w którym normalnie spoczywałby mój palec wskazujący. Tańszy Nothing Phone (3a) jest przez to znaaacznie wygodniejszy w użytkowaniu.
Wspólne mianowniki obu modeli to charakterystyczna dla tej marki przezroczysta obudowa ze świecącymi paskami LED. To design, który albo się kocha, albo nienawidzi. Ja jestem nim zachwycony, bo uwielbiam obserwować te wszystkie detale pod taflą szkła.
Paski LED na obudowie mogą informować o połączeniach przychodzących, sygnalizować nadejście powiadomień, wizualizować poziom głośności, synchronizować się z odtwarzaczem muzyki czy odmierzać czas po włączeniu minutnika lub aplikacji Ubera.
Interfejs Glyph nie jest czymś całkowicie zmieniającym życie, choć czasem się przydaje, bo zdarzyło mi się np., że telefon był wyciszony, ale zobaczyłem z daleka błyski tylnego panelu. Przede wszystkim Nothing Phone (3a) i (3a) Pro dzięki świecącej obudowie wyglądają jeszcze bardziej kozacko.
Wydajność Nothing Phone’a (3a) Pro nie zawodzi
Oba smartfony napędzane są przez Snapdragona 7s Gen 3. Trochę szkoda, że droższy model nie może się poszczycić wyższą wydajnością, ale to dobry i sprawdzony układ, zachowujący zdrowy kompromis między wydajnością, energooszczędnością i kulturą pracy.
Pod względem czystej mocy obliczeniowej Nothing Phone (3a) Pro zauważalnie ustępuje flagowcom, ale na ogólne działanie nie mogę narzekać. Podstawowe operacje wykonywane są szybko i płynnie, a i pograć się da.
Mocnym atutem Snapdragona 7s Gen 3 jest jego brak podatności na przegrzewanie się. Po wykonaniu z rzędu 10 testów w Geekbench 6 nie odnotowałem absolutnie żadnych objawów throttlingu, smartfon nawet nie zrobił się ciepły.
Bateria Nothing Phone’a (3a) Pro jest OK, ale są lepsi
Oba modele mają akumulatory o pojemności 5000 mAh. To przyzwoity wynik, ale chińscy producenci zalewają ostatnio rynek smartfonami z bardziej napakowanymi bateriami krzemowo-węglowymi. Dla porównania konkurencyjny realme 14 Pro+ ma 6000 mAh.
Nie zmienia to jednak faktu, że dzięki energooszczędnym komponentom Nothing Phone (3a) Pro działa na baterii satysfakcjonująco długo, więc - o ile nie jest katowany naprawdę mocno - codzienne ładowanie nie jest konieczne.
Oba modele obsługują też ładowanie 50 W, a napełnienie akumulatora trwa mniej więcej godzinę. Szału nie ma, ale w tej klasie cenowej tragedii też nie.
Nothing Phone (3a) Pro to dobry smartfon do multimediów
Oba smartfony mają ekrany AMOLED 6,7 cala o rozdzielczości 1080p i odświeżaniu 120 Hz. Wcześniejsze smartfony tej marki lekko kulały pod względem jasności maksymalnej, ale w tej generacji aspekt ten został poprawiony. Czytelność zastosowanego panelu w świetle słonecznym jest wręcz flagowa.
Warto odnotować, że w obu telefonach ramka otaczająca wyświetlacz jest idealnie symetryczna, a od strony technicznej taki zabieg wymaga zastosowania elastycznego ekranu i zawinięcia jego dolnej części. Taka dbałość o estetyczne detale w smartfonach ze średniej półki cenowej to wciąż rzadkość.
Są też zaskakująco dobre głośniki stereo, które grają głośno, klarownie i wyjątkowo basowo jak na ten segment cenowy.
Nothing Phone (3a) Pro to kandydat na hit
Nothing Phone (3a) Pro to bardzo udany smartfon, który łączy bogate wyposażenie z unikatowym wzornictwem i rozsądną ceną.
Brytyjska firma udowadnia, że na skostniałym rynku smartfonów wciąż da się wymyślić coś nowego i przydatnego. Essential Key to naprawdę super pomysł i jestem przekonany, że po kilku tygodniach wielu użytkowników nie będzie wyobrażać sobie bez tej funkcji życia.
Uważam, że Nothing Phone (3a) Pro należy do absolutnej czołówki telefonów do 2000 zł. Polecam z czystym sumieniem.
Jeśli chodzi o porównanie obu wariantów, głównym wyróżnikiem Nothing Phone’a (3a) Pro jest lepszy zoom. Jeśli ktoś nie przywiązuje do tego aspektu wagi, może zaoszczędzić kilka stówek i śmiało sięgnąć po podstawowego Nothing Phone’a (3a), który pod wieloma względami jest równie dobry, a jednocześnie bardziej ergonomiczny.
Plusy
- unikalne wzornictwo ze świecącymi paskami LED
- wszechstronny aparat z bardzo dobrym zoomem
- zadowalająca wydajność
- dobry i jasny ekran
- niezłe głośniki stereo
- przyjazny w użytkowaniu interfejs
- dodatkowy przycisk z przydatnymi funkcjami
Minusy
- mniej ergonomiczna obudowa niż w tańszym wariancie
- konkurencyjne smartfony miewają większe baterie
Ocena Nothing Phone (3a) Pro
Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Nothing. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.
Komentarze
1